www.fb.co/DIY.Kreativ

Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 11 czerwca 2013

DIY: Przerabiamy sukienkę.

Witajcie!
Tak jest, jeszcze tu jestem :) Maszyna zaczęła mi znowu szyć (trochę w niej pogmerałam), mam w końcu blokady bezpieczeństwa dla dzieci w każdej szafce - więc nie spędzam całego życia na sprzątaniu powyciąganych rzeczy (teraz tylko ganiam córkę po całym domu :) ).
Przerobiła się sukienka - ot co! Kupiona za grosze na aukcji internetowej www.tradera.com. Niestety fason okrutny dla mojej figury i  w ruch poszły narzędzia. Lato wszędzie (czyt. "u mnie"), to i można odsłonić co nieco. Kroimy, spinamy i szyjemy, by osiągnąć coś takiego:


Potrzebne będą:
  • Nożyczki
  • Igła i nici do szycia kontrastujące z tkaniną (fastryga)
  • Maszyna do szycia lub nici pod kolor tkaniny

 W porywie twórczego szału nie zrobiłam zdjęć "krok po kroku", ale nic straconego pokażę na innej bluzce całą ideę przeróbki :)
 Nasza bluzka w oryginalnym stanie prezentuje się tak:


Przeróbkę pokazuję na manekinie, ale ważne jest byście przerabiali to na sobie, unikniecie wtedy zbędnego odmierzania. Moja tkanina jest oczywiście rozciągliwa, pamiętajcie aby i Wasza taka była, ewentualnie aby posiadała zapięcie (bo jak zaszyjecie, to albo nie założycie, albo nie ściąniecie :D).

Kolejny krok to założenie na siebie bluzki jak "tubę". Jeśli oryginalny fason tak wygląda to macie prawie całą robotę za sobą :)

 

Następnie zajmujemy się dekoltem.  Składamy tkaninę w taką harmonijkę od góry. Głębokość zależy od Waszych upodobań, rozmiaru biustu (jeśli macie zamiar nosić do tej kreacji biustonosz, miejscie go na sobie podczas przeróbki).
Gdy osiągniecie idealną głębokość, sfastrygujcie miejsce, tak by się nie rozwinęło po ściągnięciu (nie za mocno, nie za lekko).



Gdy tę część mamy za sobą, zajmujemy się bokami. Pamiętajcie, że nie jestem szwaczką, nie jest to profesjonalna przeróbka :) Ten krok możecie pominąć, ale wydaję mi się, że lepiej jest z tą częścią niż bez niej. Przed linią bocznego szwu, około 2-3cm od krawędzi miseczek stanika zróbcie tę samą harmonijkę, może być nieco bardziej rozłożona. Sfastrygujcie.



Najwazniejsza część za Wami, teraz nieco trudniej, bo czas na tył. Podwińcie bluzkę z tyłu, tak by była na odpowiedniej wysokości. Przytrzymajcie pod pachą ściagając, by zapamiętać wysokość. Możecie też odmierzyć cm, licząc od dołu - jeśli jest to sukienka, to od wyznaczonego przez siebie punktu. Po ściągnięciu koszulki, sfastrygujcie materiał na odmierzonym poziomie. Kolejny krok to nic innego jak Ostateczne schludne szycie i pozbywanie się nici z fastrygi oraz zbędnego materiału.



Jeśli tył będzie za szeroki i góra będzie spadać -zróbcie zaszewki w niewidocznych miejscach (np. pod pachą, lub przy innym szwie). Patrz zdjęcie poniżej.



Ja zrobiłam jeszcze taką "zaślepkę" przy dekolcie. Która zasłoniła pierwszy szew. Ucięłam pasek materiału, koloru podobnego do sukienki. Podszyłam go by się nie strzępił i przyszyłam na środku po środku. I tyle. Całość robi się dość szybko i efekt zależny jest od pomysłowości :)


I jeszcze raz efekt końcowy:



Nie używałam wielu dodatków, postawiłam na białe tenisówki i białe kolczyki (mam ciemne włosy, więc pasowały :)), delikatnie podkręcone włosy, makijaż letni w odcieniach niebieskiego.
Nie znam się na modzie, noszę to co uważam, ze mi pasuje i mi się podoba, to również nie jest blog modowy, nie zależy mi na żądnych konkursach na blog roku, nie śledzę "feszyn łików". Nie robię tematycznych sesji zdjęciowych w plenerze. Jeśli chodzi o fason ciuchów - stawiam na to co mam sprawdzone zanim się w tym pokażę. Nie uczyłam się nigdzie szyć, przeczytałam tylko kawałek instrukcji obsługi maszyny, projekt w głowie pojawia się nagle i dojrzewa zanim go zrealizuje.  Dzielę się tylko pomysłami :) A czy się spodobają, zależy od Was. Mam nadzieję, że się podoba!

Enjoooyy! :)

Czy wiesz, że...
Zamiast robić, "zaślepkę" (jak to się w ogóle nazywa?!), możesz użyć broszki, koralików, ćwieków itd.? Wszystko zależy od charakteru Twojej sukienki (i od humoru) :)
Niech kreatywność będzie z Wami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz